- Mamo... Możesz wyjść? - zapytała zirytowana, po czym wskazała mamie drzwi.
Kiedy została sama, spojrzała w odbicie. Brązowożółte oczy przykuwały uwagę. Kasztanowe włosy zwisały aż do bioder. Biustonosz ledwo utrzymywał wydatne piersi. Brzuch mimo wciągnięcia i tak odstawał. Koronkowe majteczki lepiej wyglądały w sklepie niż na jej wielkiej pupie. Długie nogi byłby w porządku, gdyby nie spoczywający na nich tłuszcz. Ubrała bluzkę bez rękawów, ale zaraz narzuciła sweter, żeby nie było widać nieładnych ramion. Wcisnęła się w jeansy i spojrzała na ekran telefonu. Nic. Nałożyła tusz na rzęsy i błyszczyk na kształtne usta, po czym udała się do jadalni.
- Znowu w makijażu - skomentowała mama.
Ali przewróciła oczami,wzięła kanapki i wróciła do swojego pokoju. Zauważyła, że komórka miga. Dostała SMS-a, w końcu. " Hej, dzisiaj nie pójdziemy razem, jadę z tatą" - przeczytała w myślach, a potem szeptem i cały entuzjazm opadł, a ona tak czekała na tę wiadomość. Wiadomość od o rok starszej Sutton. Miała iść z nią do szkoły, bo mieszkają na jednym osiedlu. Zdziwiła się, że taka dziewczyna jak Sutt mogła iść z nią, grubą Alison, do szkoły, czy gdziekolwiek się pokazać, ale widocznie to były tylko żarty. Ona z tatą... jasne. Zwróciła wzrok na nadgryzione kanapki i wyrzuciła je do śmietnika. Ubrała buty, wzięła plecak i pożegnawszy się z mamą, wyszła do szkoły. Szła szybkim krokiem, słuchając muzyki i powtarzając sobie jak bardzo nienawidzi swojego wyglądu. Weszła do szkoły i ogarnął ją znajomy gwar rozmów i śmiechów. Zapowiada się świetny poniedziałek... Przeciskając się między uczniami, szła w stronę swojej szafki. Ujrzała przy niej znajomą postać i poczuła dziwne uczucie w środku i szybsze bicie serca.
- Cześć - przywitała ją Sutton, uśmiechając się i odsłaniając idealnie równe i białe zęby.
Krótkie blond włosy zakręciła. Delikatny makijaż sprawił, że wyglądała niezwykle radośnie, ale ona zawsze była radosna. Wydatny biust dopasował się do płaskiego brzucha, który było widać w niebieskiej opiętej bluzce, która podkreślała także idealną talię. Czarne rurki eksponowały długie, szczupłe nogi dziewczyny. Nowe, długie, fioletowe Conversy przykrywały stopy, z na pewno perfekcyjnie pomalowanymi paznokciami. Na prawej ręce miała granatowy zegarek i kilka rzemyków. Brzoskwiniowy lakier został nałożony bez niedociągnięć.
- Hej - odpowiedziała Alison, zastanawiając się dlaczego Sutt przyszła tu, skoro jej szafka, jest w innym miejscu.
- Przepraszam, że cię wystawiłam, ale za późno wstałam, może za to razem wrócimy. Ile masz lekcji?
- 8, ale nie idę na w-f, bo źle się czuję, a ty? - Ali dobrze, wiedziała, dlatego postanowiła napisać zwolnienie z wychowania fizycznego.
- 7, więc akurat - uśmiechnęła się, ukazując słodkie dołeczki - to poczekaj na mnie na dole.
- Pewnie - odpowiedziała dziewczyna wpatrując się w błękitne oczy koleżanki.
- To do później- powiedziała Sutton i udała się w stronę swojej klasy, a Alison nie spuściła z niej wzroku, dopóty, dopóki dziewczyna nie weszła na piętro.
Musiała wrócić do rzeczywistości. Znalazła klucz w kieszeni, jednak wyjmując go wypadł jej paragon ze sklepu. Niestety to nie ona podniosła go pierwsza.
- Kinderki, zupka chińska, żelki Haribo - mówiła podniesionym tonem Madelaine - teraz już wiadomo skąd te wałeczki tłuszczu - zaśmiała się, wraz z nią uczniowie stojący przy szatniach.
Ali przeklnęła pod nosem i zlekceważyła tę uwagę, i tak nie miała w jaki sposób dogryźć Maddie. Miała długie jasne włosy. Twarz bez jednego pryszcza. Oraz sylwetkę godną pozazdroszczenia, ale nie była tak piękna jak Sutton, w ogólnie nikt nie dorówna Sutton. Alison zamknęła szafkę i szybko udała się do klasy. Usiadła na swoim miejscu, wyjęła podręcznik i zeszyt. Spojrzała na fałdki siedzące na jej brzuchu. Chwyciła gumkę recepturkę spoczywającą na jej nadgarstku, pociągnęła do góry i... puściła. Tego bólu potrzebowała.

Fajne opowiadanie. Dobrze piszesz, wciągające.
OdpowiedzUsuńŚwietnie opowiadanie! Lubię historie w tego typu klimacie, świetnie odpowiadają mojemu nastrojowi, uczuciu do swojego ciała...W ogóle blog bardzo przypadł mi do gustu i będę tu wchodziła dosyć często. A teraz serdecznie zapraszam na 2 rozdział do nas: http://athenslunaticasylum.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń~Kamila.
Pozdrawiam serdecznie :))
ojej :c
OdpowiedzUsuńcudne opowiadanie! *.*
Obserwuję (jeśli spodoba Ci się mój blog, również go zaobserwuj,sprawi mi to wielką radość)
Zapraszam:
unnormall.blogspot.com
Piękne opowiadanie. Takie prawdziwe. Czekam na kolejne części! Pisz dalej! ♥
OdpowiedzUsuń